Pioneer HPM 150

22500,00 

- +
Sprzęt używany

Bezpieczne płatności

Sprzęt w rozliczeniu

Pioneer HPM 150
pioneer hpm 150 to absolutny hi-endowy rarytas w świecie najlepszy zestawów stereofonicznych

Mam przyjemność zaoferować Państwu legendarne kolumny stereofoniczne Pioneer HPM-150. Jest to jedna z najważniejszych konstrukcji w historii japońskiego audio i jeden z modeli, który na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pokazał całemu światu, że rynek najbardziej zaawansowanych zespołów głośnikowych nie jest zarezerwowany wyłącznie dla amerykańskich i brytyjskich producentów. W czasach, gdy firmy z Europy i USA rządziły w świecie kolumn  –  japoński Pioneer stworzył konstrukcję, która nie tylko mogła z nimi konkurować, ale pod wieloma względami je zdeklasowała i przewyższyła –  prezentowała rozwiązania bardziej zaawansowane technologicznie a efekt stał się tak spektakularny że Pioneer HPM 150 stał się obiektem pożądania audiofilii z całego świata..

Historia firmy Pioneer rozpoczęła się w 1938 roku, kiedy Nozomu Matsumoto założył niewielkie przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją głośników. Warto zwrócić uwagę na ten fakt, ponieważ dla wielu osób Pioneer kojarzy się przede wszystkim z amplitunerami, wzmacniaczami, magnetofonami czy odtwarzaczami CD. Tymczasem korzenie firmy od samego początku związane były właśnie z elektroakustyką. Zanim świat poznał legendarne  końcówki mocy Exclusive lub kultową konstrukcję M73  czy odtwarzacze PD-93 i PD-95, Pioneer zdobywał doświadczenie w projektowaniu przetworników elektroakustycznych i zespołów głośnikowych.

Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte były okresem niezwykle intensywnego rozwoju rynku HiFi. W Japonii trwała bezprecedensowa rywalizacja pomiędzy największymi producentami. Technics rozwijał własne konstrukcje referencyjne. Yamaha eksperymentowała z nowoczesnymi materiałami membran. Sansui budował coraz bardziej zaawansowane wzmacniacze. Luxman rozwijał elektronikę klasy High End. Pioneer natomiast postanowił stworzyć rodzinę kolumn, która miałaby stać się demonstracją możliwości jego działów badawczo-rozwojowych.

Przełomowym momentem było nawiązanie współpracy z Bartem Locanthim. Dla osób zajmujących się profesjonalnie historią audio nazwisko to ma znaczenie szczególne. Locanthi był jednym z najbardziej cenionych konstruktorów głośnikowych swojej epoki. Wcześniej związany był z firmą JBL, gdzie uczestniczył w opracowywaniu wielu rozwiązań stosowanych później w monitorach studyjnych i domowych zestawach głośnikowych najwyższej klasy. Jego doświadczenie w zakresie projektowania przetworników, zwrotnic i charakterystyk kierunkowych okazało się dla Pioneera bezcenne.

To właśnie pod jego wpływem narodziła się koncepcja serii HPM.

Skrót HPM oznacza High Polymer Molecular. Nie był to marketingowy slogan wymyślony przez dział reklamy. Nazwa odnosiła się do rzeczywistej technologii zastosowanej w najbardziej charakterystycznym elemencie tych kolumn, czyli specjalnym supertweeterze wykorzystującym ultralekką membranę polimerową. Rozwiązanie to miało umożliwić reprodukcję najwyższych harmonicznych przy jednoczesnym zachowaniu bardzo szerokiej charakterystyki promieniowania.

Pierwszym wielkim sukcesem serii był model HPM-100. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że choć HPM-100 zdobył ogromną popularność i dziś jest najbardziej rozpoznawalną konstrukcją całej rodziny, był to model projektowany dla znacznie szerszego rynku. Konstrukcja była prostsza. Obudowa mniejsza. Możliwości dynamiczne niższe. Były to bardzo dobre kolumny, które już w latach siedemdziesiątych zdobyły uznanie specjalistycznej prasy w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Wielu recenzentów zaliczało je do segmentu znajdującego się wyraźnie powyżej przeciętnego sprzętu konsumenckiego.

Dla konstruktorów Pioneera był to jednak dopiero początek.

Celem nie było stworzenie kolejnego popularnego modelu. Celem było zbudowanie kolumny pokazującej pełnię możliwości technologicznych firmy. Konstrukcji, która mogłaby stanąć obok najlepszych na świecie kolumn bez konieczności jakichkolwiek kompleksów, w związku z czym stworzyli kolumnę bez żadnych kompromisów.

Tak powstały Pioneer HPM-150.

Gdy ktoś po raz pierwszy usłyszy dźwięk z tych kolumn  od razu wie , że nie mamy do czynienia z typowym produktem przeznaczonym do przeciętnego salonu. Są to potężne zestawy głośnikowe o masie przekraczającej trzydzieści siedem kilogramów każda. Objętość obudowy, wielkość przetworników oraz rozmach całej konstrukcji przypominają bardziej profesjonalne monitory studyjne niż klasyczne kolumny domowe.

Największą uwagę zwraca oczywiście ogromny czterdziestocentymetrowy głośnik niskotonowy. W czasach współczesnych większość producentów próbuje osiągać niski bas przy pomocy kilku mniejszych przetworników wspomaganych skomplikowaną elektroniką. Pioneer zastosował rozwiązanie znacznie bardziej bezpośrednie. Duża membrana porusza dużą ilość powietrza. Dzięki temu nawet przy niewielkiej mocy wzmacniacza kolumny są w stanie generować skalę dźwięku, której wiele współczesnych konstrukcji po prostu nie potrafi osiągnąć.

Na tym jednak nie kończy się wyjątkowość HPM-150.

Średniotonowy przetwornik otrzymał własną komorę akustyczną. Wysokotonowy głośnik zaprojektowano tak, aby zachować wysoką skuteczność przy jednoczesnym ograniczeniu zniekształceń. Natomiast słynny supertweeter HPM stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów całej historii firmy Pioneer.

Wbrew często powtarzanym opiniom nie jest to klasyczny głośnik . Nie jest to również typowy piezoelektryk. Konstrukcja wykorzystuje ultralekką membranę polimerową pracującą w zakresie najwyższych częstotliwości. Jej zadaniem nie było wyłącznie zwiększenie pasma przenoszenia. Znacznie ważniejsze okazało się poprawienie przestrzenności przekazu, reprodukcji najwyższych harmonicznych oraz budowania naturalnego charakteru nagrań akustycznych.

Jedną z największych zalet tego rozwiązania pozostaje bardzo szerokie promieniowanie wysokich częstotliwości. Dzięki temu scena dźwiękowa nie jest ograniczona do jednego punktu odsłuchowego. W dobrze przygotowanym pomieszczeniu Pioneer HPM-150 potrafią stworzyć absolutnie ultra swobodny, przestrzenny obraz muzyczny, który dzisiaj robi kolosalne  wrażenie -nawet przy współczesnych konstrukcjach  które kosztują  grubo powyżej 100 tys zł…

Przez lata miałem okazję słuchać tych kolumn z wieloma wzmacniaczami różnych producentów. W mojej opinii szczególnie dobrze współpracują z wysokiej klasy wzmacniaczami lampowymi oraz konstrukcjami pracującymi w klasie A. Wynika to z bardzo korzystnego połączenia wysokiej skuteczności z kulturą reprodukcji średnich tonów.

Można zasilć te kolumny całą  plejadą wzmacniaczy, zarówno brytyjskich, amerykańskich ,niemieckich czy tez kilku japońskich. Doskonale kolumny te komponują się z lampowymi wzmacniaczami – mogą to być stre wzmacniacz  brytyjskie np Quad , czy Luxmany- po współczesne lampy Luxmana. Oczywiście wzmacniacze lampowe to jedena z mozliwości zasilenia tych zestawów. Genialne efekty daje podłączenie brytyjskich wzmacniaczy TagMclarena,  Linna, Naima , lub amerykańskich Krella, Marka Levinsona, czy Carvera. Z Japońskich wzmacniacz wspanieale współpracują z Luxmanem M03 , M05 , z serią końcówek mocy m502 505 507 509 –  z niektórymi wzmacniaczam Accuphas- piszę z niektórymi ponieważ większość wzmacniaczy Accuphase jest dość ostra i nieco za sucha w brzmieniu do kolumn o takiej szczegółowości, ale jest kilka zintegrowanych wzmacniaczy Accuphase które świetnie wspógrały z tymi kolumnami. Z produktów z kraju kwitnocej wiśni nie sposób nie powiedzieć o wzmacniaczu Pioneer M73- to absolutna perełka i wspaniale współpracuje z tymi kolumnami.  Wzmacniacze jakie można uzywać z tymi kolumnami nie muszą mieć ani wielkiej mocy ani duże współczynnika tłumienia ponieważ skuteczność prawi 94dB daje kolosalną możliwość współpracy nawet ze wzmacniaczami 60W (np TagMaclaren 60i ). Pięknie współpracują z końcówkami mocy Denona S10 czt starym Technicsem SE -A 1010.

 

Podaję podstawowe dane technicze Kolumn Pioneer  HPM-150

Produkcja: Japonia

Lata produkcji: 1977–1981

Pioneer HPM-150 są kolumnami 4-drożnymi.

To właśnie obecność oddzielnego supertweetera sprawia, że Pioneer HPM-150 są klasyfikowane jako konstrukcja 4-drożna.

Typ konstrukcji: 4-drożny Bass Reflex

Głośnik niskotonowy:

400 mm (16 cali)

Głośnik średniotonowy:

100 mm (4 cale)

Głośnik wysokotonowy:

45 mm

Supertweeter:

High Polymer Molecular Super Tweeter

Pasmo przenoszenia:

25 Hz – 25 000 Hz

Skuteczność:

92,5 dB

Impedancja nominalna:

6,3 Ω

Moc znamionowa:

125 W

Moc muzyczna:

250 W

Zalecana moc wzmacniacza:

50–300 W

Częstotliwości podziału zwrotnicy:

750 Hz

2600 Hz

8500 Hz

Regulacja poziomu średnich tonów: tak

Regulacja poziomu wysokich tonów: tak

Wymiary:

450 × 984,5 × 450 mm

Masa:

37,3 kg jedna kolumna

Objętość obudowy:

około 120 litrów

Wykończenie:

naturalny fornir drewniany

Konstrukcja zwrotnicy:

wielosekcyjna zwrotnica czterodrożna wykorzystująca rozbudowany układ cewek powietrznych, kondensatorów i rezystorów kompensacyjnych odpowiedzialnych za integrację czterech przetworników, korekcję charakterystyki oraz zachowanie wysokiej skuteczności całego zestawu.

Pioneer HPM 150 należą do bardzo wąskiego grona kolumn, które teraz po kilkudziesięciu latach od zakończenia produkcji potrafią wywołać gęsią skórkę i autentyczne zdziwienie u osób mających na co dzień kontakt z nowoczesnym sprzętem High End – który kosztje wielokrotnie więcej. Nie wynika to wyłącznie z wielkości tych zestawów głośnikowych. Nie wynika również z ich kolekcjonerskiego statusu. Prawdziwa wyjątkowość Pioneer HPM 150 zaczyna być zrozumiała dopiero wtedy, gdy podłączymy je do odpowiedniego wzmacniacza, ustawimy w dużym pomieszczeniu i uruchomimy materiał muzyczny nagrany z rozmachem.

Pierwszą rzeczą, która natychmiast zwraca uwagę podczas odsłuchu Pioneer HPM 150, jest skala prezentacji dźwięku. Nie chodzi tutaj o zwykłą głośność. Wiele współczesnych kolumn potrafi grać bardzo głośno. Pioneer HPM 150 budują natomiast wrażenie obcowania z dźwiękiem o fizycznej obecności. To różnica podobna do tej, jaka występuje pomiędzy oglądaniem zdjęcia dużej sali koncertowej a wejściem do niej osobiście.

Już przy umiarkowanych poziomach głośności Pioneer HPM 150 potrafią wypełnić pomieszczenie dźwiękiem w sposób charakterystyczny dla dużych monitorów studyjnych oraz klasycznych konstrukcji amerykańskich z końca lat siedemdziesiątych np JBL L 200 lub JBL L 300 . Dzieje się tak przede wszystkim dzięki ogromnemu szesnastocalowemu głośnikowi niskotonowemu, który nie musi wykonywać dużych wychyleń, aby wygenerować bardzo wysokie ciśnienie akustyczne.

W praktyce daje to efekt niezwykle swobodnego basu.

Współczesne kolumny często próbują uzyskać podobne rezultaty przy pomocy kilku mniejszych przetworników. W wielu przypadkach pozwala to osiągnąć dobre wyniki pomiarowe. Pioneer HPM 150 prezentują jednak zupełnie inne podejście do reprodukcji niskich częstotliwości.

Bas nie sprawia wrażenia sztucznie pompowanego.

Nie jest efektem działania procesorów DSP.

Nie przypomina charakterystycznego dla wielu współczesnych konstrukcji podbicia okolic 60–80 Hz.

W Pioneer HPM 150 najniższe częstotliwości mają masę, objętość i naturalny ciężar wynikający z fizycznych możliwości dużej membrany pracującej w bardzo obszernej obudowie.

Przy dobrze nagranej muzyce symfonicznej Pioneer HPM 150 potrafią oddać rozmiary orkiestry w sposób niezwykle przekonujący. Duże kotły nie przypominają pojedynczych uderzeń dochodzących z wnętrza kolumn. Odnosi się raczej wrażenie obecności ogromnych instrumentów pracujących w rzeczywistej przestrzeni.

Podobnie wygląda sytuacja w muzyce filmowej.

Pioneer HPM 150 znakomicie pokazują rozmach nagrań Hansa Zimmera, Johna Williamsa czy Ennio Morricone. Wielkie sekcje smyczkowe, chóry oraz instrumenty perkusyjne zachowują skalę, która bardzo często zostaje utracona na mniejszych konstrukcjach.

Jednocześnie Pioneer HPM 150 nie są kolumnami opartymi wyłącznie na efekcie dużego basu.

To właśnie tutaj zaczyna się ich prawdziwa przewaga nad wieloma konkurencyjnymi konstrukcjami z tego okresu.

Wiele dużych kolumn końca lat siedemdziesiątych potrafiło imponować dynamiką, ale jednocześnie przegrywało pod względem szczegółowości. Pioneer HPM 150 należą do wyjątków.

Już pierwsze minuty odsłuchu pokazują, że konstruktorzy poświęcili ogromną ilość czasu na integrację wszystkich przetworników.

Średnica jest niezwykle bogata informacyjnie.

Wokale posiadają bardzo dużą ilość detali.

Nagrania akustyczne ujawniają ogromną liczbę drobnych informacji dotyczących pracy instrumentów.

Słychać przesuwanie palców po strunach kontrabasu.

Słychać oddechy muzyków.

Słychać rezonanse pudła gitary klasycznej.

Słychać charakter pomieszczenia, w którym wykonano nagranie.

W przypadku Pioneer HPM 150 szczególnie interesujące jest to, że ogromna ilość szczegółów nie wiąże się z agresywnym charakterem wysokich tonów.

Wielu producentów osiąga pozorną szczegółowość poprzez wyeksponowanie najwyższej części pasma. Początkowo daje to efekt dużej ilości informacji, jednak podczas dłuższego odsłuchu prowadzi do zmęczenia.

Pioneer HPM 150 prezentują zupełnie inne podejście.

Szczegółowość wynika tutaj z rozdzielczości całego systemu, a nie z podkreślania określonych zakresów częstotliwości.

Właśnie dlatego Pioneer HPM 150 potrafią grać przez wiele godzin bez uczucia irytacji.

Ogromną rolę odgrywa tutaj legendarny supertweeter High Polymer Molecular.

To jeden z elementów, który najbardziej odróżnia Pioneer HPM 150 od wielu konkurencyjnych konstrukcji epoki.

Jego działanie nie polega wyłącznie na rozszerzeniu pasma przenoszenia.

Znacznie ważniejszy okazuje się wpływ na przestrzenność oraz sposób budowania najwyższych harmonicznych.

Dzięki bardzo szerokiemu promieniowaniu Pioneer HPM 150 tworzą scenę dźwiękową znacznie mniej przywiązaną do osi odsłuchowej niż większość klasycznych kolumn z końca lat siedemdziesiątych.

W praktyce oznacza to, że nawet poza centralnym miejscem odsłuchowym dźwięk zachowuje dużą część swojej przestrzenności.

Przy dobrze zrealizowanych nagraniach jazzowych Pioneer HPM 150 potrafią stworzyć niezwykle przekonującą iluzję obecności muzyków w pomieszczeniu.

Kontrabas nie jest przyklejony do lewej kolumny.

Perkusja nie zamienia się w płaską plamę dźwięku.

Fortepian zachowuje swoje rzeczywiste rozmiary.

Saksofon posiada odpowiednią ilość powietrza wokół instrumentu.

To właśnie jeden z powodów, dla których Pioneer HPM 150 do dziś posiadają bardzo liczne grono zwolenników wśród miłośników jazzu.

Równie interesująco Pioneer HPM 150 radzą sobie z muzyką rockową.

W tym repertuarze natychmiast słychać doświadczenie Barta Locanthiego zdobyte podczas pracy nad konstrukcjami JBL.

Pioneer HPM 150 posiadają bardzo charakterystyczną zdolność do przekazywania energii nagrania.

Stopa perkusji ma odpowiednią masę.

Werbel zachowuje dynamikę.

Gitary elektryczne posiadają odpowiedni ciężar i nasycenie harmoniczne.

Nie ma tutaj wrażenia laboratoryjnej sterylności.

Pioneer HPM 150 pokazują muzykę w sposób niezwykle żywy i bezpośredni.

Przy nagraniach takich zespołów jak Deep Purple, Led Zeppelin, Pink Floyd, Dire Straits czy Rush Pioneer HPM 150 bardzo szybko przypominają, dlaczego duże kolumny z lat siedemdziesiątych nadal mają swoich zagorzałych zwolenników.

Nowoczesne konstrukcje często oferują bardziej precyzyjną lokalizację źródeł pozornych.

Często zapewniają lepsze wyniki pomiarowe.

Bardzo często przegrywają jednak pod względem poczucia realnej energii muzyki.

Pioneer HPM 150 nie próbują zamieniać każdego nagrania w laboratoryjną demonstrację sprzętu audio.

Ich zadaniem jest przekazanie skali wydarzenia muzycznego.

I właśnie w tym są wyjątkowo skuteczne.

Warto również zwrócić uwagę na sposób, w jaki Pioneer HPM 150 reagują na zmianę elektroniki.

To kolumny niezwykle transparentne pod względem charakteru wzmacniacza.

Przy klasycznych konstrukcjach tranzystorowych Sansui czy Pioneer dźwięk staje się bardziej bezpośredni i dynamiczny.

Po podłączeniu wysokiej klasy wzmacniacza lampowego Pioneer HPM 150 pokazują zupełnie inne oblicze.

Pojawia się większa plastyczność.

Średnica staje się bardziej nasycona.

Wokale uzyskują dodatkową głębię.

Instrumenty akustyczne brzmią jeszcze bardziej naturalnie.

Szczególnie interesujące rezultaty uzyskuje się przy wykorzystaniu wzmacniaczy klasy A.

W takim systemie Pioneer HPM 150 zaczynają prezentować poziom kultury brzmienia, którego wiele osób zupełnie się po nich nie spodziewa.

Często spotykam się z opiniami, że Pioneer HPM 150 są jedynie dużymi kolumnami do rocka.

To ogromne uproszczenie.

Dobrze skonfigurowany system oparty o Pioneer HPM 150 potrafi zaskoczyć subtelnością reprodukcji muzyki klasycznej, jazzu oraz nagrań wokalnych.

Oczywiście nadal pozostają to kolumny o dużej skali grania.

Nie zmienia to jednak faktu, że ich zdolność do pokazywania drobnych szczegółów nagrania pozostaje imponująca nawet dzisiaj.

Jedną z cech, która szczególnie zwraca uwagę podczas długich odsłuchów Pioneer HPM 150, jest niezwykle rzadkie połączenie monumentalności z detalicznością.

W świecie audio bardzo często spotykamy konstrukcje specjalizujące się w jednej z tych cech.

Jedne kolumny oferują ogromną skalę dźwięku, ale tracą precyzję.

Inne zachwycają ilością szczegółów, lecz nie potrafią przekazać rozmachu nagrania.

Pioneer HPM 150 należą do niewielkiej grupy konstrukcji, którym udało się połączyć oba światy.

To właśnie dlatego Pioneer HPM 150 do dziś pozostają jedną z najbardziej cenionych konstrukcji w historii klasycznego japońskiego audio.

Pioneer HPM 150 nie próbują imponować pojedynczym efektem.

Nie skupiają się wyłącznie na basie.

Nie skupiają się wyłącznie na detalach.

Nie skupiają się wyłącznie na dynamice.

Pioneer HPM 150 tworzą kompletny obraz muzyki o skali bardzo rzadko spotykanej nawet wśród współczesnych kolumn wysokiej klasy.

I właśnie dlatego Pioneer HPM 150 pozostają jednym z najważniejszych modeli w całej historii firmy Pioneer oraz jedną z najbardziej interesujących konstrukcji, jakie kiedykolwiek powstały w epoce klasycznego analogowego Hi End.

Test -odsłuchu

jakiś czas temu zrobiliśmy testy kolumny współczesnych – zaznaczam bardzo drogich były to flagowe

Sonus Faber Stradivardi ,

B&W 800

oraz ELAC i Focal Aria

oraz starych kolumn  JBL L300  oraz  Pioneer HPM 150

BARDZO WAŻNE-

test byłabsolutnie  ślepy – uczestniczyło w nim 8 osób – nikt nie widział które kolumny są włączone – kolumny były zasłonięte za kurtyną (wzmacniacze także były za kurtyną ale wszyscy wiedzieli jakie jest zasilanie i żródło)

system który był podłączony do testowanych kolumn;

2 monobloki Krell KAS

dzielony przedwzmacniacz  KRS

dzielony odtwarzacz Krell – najwyższy model transportu MD20 + Krell DAC 64

–   także jak widać  sprzęt towarzyszący i źródło były absolutnie topowe .

Piszę o tym bo ciekawostką jest fakt że najgorzej zostały ocenione brytyjskie B&W oraz  Sosnus Faber – te kolumny zostały ocenione tragicznie nisko – wyżej oceniono Elaca oraz Focala , ale najwyżej bezwględnie wypdały stare kolumny JBL L 300 i właśnie opisywane ti Pioneery HPM 150.

Ciekawostką jest to że najdroższe w miarę współczesne kolumny wypadły zdecydowanie najgorzej..

Dlaczego ?

Współczesne kolumny poza tym że mają ślczne wykończenie i kolosalną cenę -nie mają nic do zaoferowania. I to jest bolesna prawda o współczesnym rynku niby HiEndowych kolumn…

Jednym z powodów, dla których Pioneer HPM 150 od kilkudziesięciu lat cieszą się tak ogromnym uznaniem wśród miłośników klasycznego audio, jest ich niezwykła uniwersalność. W świecie sprzętu audio bardzo często spotykamy konstrukcje wyspecjalizowane.

Jedne znakomicie radzą sobie z jazzem, ale tracą energię przy rocku.

Inne imponują w muzyce elektronicznej, jednak nie potrafią przekonująco pokazać instrumentów akustycznych.

Jeszcze inne zachwycają muzyką klasyczną, ale nie są w stanie oddać dynamiki koncertu rockowego.

Pioneer HPM 150 należą do bardzo bardzo wąskiego grona kolumn, które z równą swobodą potrafią odtworzyć praktycznie każdy gatunek muzyczny.

Mówmy to na konkretnych gatunkach  muzycznych.

ROCK

Jeżeli miałbym wskazać gatunek muzyczny, dla którego Pioneer HPM 150 wydają się stworzone, byłby to właśnie klasyczny rock.

Deep Purple.

Led Zeppelin.

Pink Floyd.

Dire Straits.

The Who.

Boston.

Kansas.

Journey.

W przypadku takich nagrań Pioneer HPM 150 pokazują wszystko to, co najlepsze w dużych konstrukcjach amerykańsko-japońskiej szkoły brzmienia.

Stopa perkusji ma odpowiednią masę.

Werbel posiada energię i szybkość.

Gitara elektryczna zachowuje charakter wzmacniacza lampowego użytego podczas nagrania.

Gitara basowa nie jest jedynie dodatkiem do reszty pasma, ale pełnoprawnym instrumentem budującym fundament muzyki.

Pioneer HPM 150 potrafią przekazać koncertową energię nagrania bez konieczności grania bardzo głośno.

To ogromna zaleta.

Nawet przy umiarkowanych poziomach odsłuchu muzyka zachowuje swój ciężar i dynamikę.

JAZZ

Jazz jest gatunkiem szczególnie wymagającym dla każdego systemu audio.

To właśnie tutaj bardzo szybko słychać jakość średnicy, spójność pasma oraz zdolność budowania przestrzeni.

Pioneer HPM 150 radzą sobie z tym zadaniem znakomicie.

Miles Davis.

John Coltrane.

Dave Brubeck.

Oscar Peterson.

Diana Krall.

Pat Metheny.

Każdy z tych wykonawców pokazuje inną stronę możliwości tych kolumn.

Kontrabas posiada odpowiednią wielkość.

Trąbka zachowuje naturalną barwę.

Saksofon nie jest agresywny.

Perkusja pokazuje pełne spektrum pracy talerzy.

Największe wrażenie robi jednak przestrzeń.

Pioneer HPM 150 potrafią stworzyć bardzo realistyczny obraz małego klubu jazzowego lub studia nagraniowego.

SMOOTH JAZZ

Smooth jazz pokazuje zupełnie inne zalety Pioneer HPM 150.

Muzyka George’a Bensona.

Kenny’ego G.

Davida Sanborna.

Chucka Loeba.

Larry’ego Carltona.

Tutaj szczególnie dobrze słychać kulturę pracy supertweetera HPM.

Saksofony posiadają dużą ilość powietrza.

Gitary brzmią niezwykle gładko.

Instrumenty klawiszowe zachowują pełnię barw.

Pioneer HPM 150 nie wyostrzają nagrań.

Nie próbują sztucznie zwiększać ilości detali.

Pozwalają natomiast usłyszeć ogromną liczbę subtelnych informacji zapisanych w materiale muzycznym.

ELEKTRONIKA

Elektronika jest gatunkiem, który wyjątkowo dobrze pokazuje możliwości dużego głośnika niskotonowego zastosowanego w Pioneer HPM 150.

Jean Michel Jarre.

Vangelis.

Kraftwerk.

Yello.

Depeche Mode.

Massive Attack.

The Prodigy.

Tutaj pojawia się jedna z największych zalet tych kolumn.

Bas nie jest jedynie słyszalny.

Bas jest odczuwalny fizycznie.

Jednocześnie Pioneer HPM 150 zachowują bardzo dobrą kontrolę niskich częstotliwości.

Nie ma efektu dudnienia.

Nie ma efektu rozlewania się basu.

Jest energia.

Jest skala.

Jest swoboda.

MUZYKA KLASYCZNA

Muzyka klasyczna jest prawdziwym egzaminem dla każdego zestawu głośnikowego.

Pioneer HPM 150 zdają ten egzamin zaskakująco dobrze.

Duża orkiestra symfoniczna wymaga zarówno potężnej dynamiki, jak i zdolności pokazywania najdrobniejszych niuansów.

Pioneer HPM 150 potrafią odtworzyć monumentalność orkiestry bez utraty czytelności poszczególnych sekcji.

Kotły mają odpowiednią masę.

Kontrabasy posiadają właściwą skalę.

Smyczki zachowują bogactwo harmonicznych.

Instrumenty dęte nie brzmią agresywnie.

Największe wrażenie robi jednak zdolność budowania rozmiarów sali koncertowej.

Przy odpowiednim nagraniu Pioneer HPM 150 potrafią dosłownie zniknąć z pomieszczenia.

MUZYKA GITAROWA

Jako muzyk szczególnie zwracam uwagę na sposób reprodukcji gitar.

To właśnie tutaj Pioneer HPM 150 pokazują swoją klasę.

Gitara klasyczna.

Gitara akustyczna.

Gitara jazzowa.

Gitara elektryczna.

Każdy rodzaj instrumentu zachowuje własny charakter.

Pioneer HPM 150 bardzo dobrze pokazują różnice pomiędzy gitarą mahoniową, klonową czy świerkową.

Słychać pracę strun.

Słychać rezonans pudła.

Słychać charakter wzmacniacza lampowego.

Dla miłośników gitar jest to prawdziwa uczta.

MUZYKA FORTEPIANOWA

Fortepian należy do najtrudniejszych instrumentów do prawidłowego odtworzenia.

Zakres częstotliwości jest ogromny.

Dynamika również.

Pioneer HPM 150 bardzo dobrze radzą sobie z tym wyzwaniem.

Dolne rejestry posiadają odpowiednią masę.

Środkowe zachowują naturalność.

Najwyższe dźwięki są czytelne i lekkie.

Fortepian nie jest pomniejszony.

Nie brzmi jak instrument zabawkowy.

Ma odpowiednią skalę.

Dokładnie tak, jak powinien.

MUZYKA FILMOWA

To jeden z gatunków, przy których Pioneer HPM 150 dosłownie rozkwitają.

Hans Zimmer.

John Williams.

James Horner.

Ennio Morricone.

Howard Shore.

Tutaj ogromna skuteczność oraz wielki głośnik niskotonowy pokazują pełnię możliwości.

Orkiestra brzmi monumentalnie.

Chóry mają odpowiedni rozmach.

Efekty specjalne zachowują energię.

Pioneer HPM 150 potrafią zamienić zwykły salon w salę kinową.

HIP HOP

Hip hop wymaga dwóch rzeczy.

Mocnego basu.

I dobrej czytelności wokali.

Pioneer HPM 150 oferują jedno i drugie.

Bas schodzi bardzo nisko.

Jednocześnie nie maskuje głosu wykonawcy.

Rytm jest szybki.

Dynamika bardzo wysoka.

Wokal pozostaje czytelny nawet przy wysokich poziomach głośności.

METAL I HARD ROCK

Tutaj Pioneer HPM 150 pokazują prawdziwą potęgę.

Metallica.

Iron Maiden.

Judas Priest.

Megadeth.

Accept.

Black Sabbath.

Dream Theater.

Rammstein.

Duże zestawy głośnikowe często mają problem z zachowaniem szybkości przy bardzo skomplikowanych nagraniach.

Pioneer HPM 150 radzą sobie z tym znacznie lepiej, niż sugerowałby ich wiek.

Podwójna stopa perkusji pozostaje czytelna.

Gitary nie zamieniają się w ścianę hałasu.

Wokale zachowują odpowiednią wyrazistość.

Największe wrażenie robi jednak skala dźwięku.

Przy odpowiednim wzmacniaczu Pioneer HPM 150 potrafią stworzyć wrażenie obecności na prawdziwym koncercie.

WYSOKA SKUTECZNOŚĆ I REALNE OSZCZĘDNOŚCI NA WZMACNIACZU

Jedną z najbardziej niedocenianych zalet Pioneer HPM 150 pozostaje ich wysoka skuteczność wynosząca około 92,5 dB.

Dla wielu osób liczba ta niewiele mówi.

A szkoda.

To właśnie ona decyduje o tym, jak dużo pieniędzy trzeba wydać na wzmacniacz.

Wyobraźmy sobie trzy kolumny.

Pierwsza ma skuteczność 92,5 dB.

Druga ma skuteczność 89,5 dB.

Trzecia ma skuteczność 86,5 dB.

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka.

To tylko kilka decybeli.

W praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Każde 3 dB więcej oznacza, że do osiągnięcia tego samego poziomu głośności potrzebujemy około dwa razy mniej mocy.

To bardzo ważna zasada.

3 dB różnicy = około 2 razy większa lub mniejsza wymagana moc.

6 dB różnicy = około 4 razy większa lub mniejsza wymagana moc.

Przykład.

Jeżeli Pioneer HPM 150 potrzebują 50 watów do uzyskania określonej głośności odsłuchu, to kolumny o skuteczności niższej o 3 dB będą potrzebowały około 100 watów.

Kolumny o skuteczności niższej o 6 dB będą potrzebowały około 200 watów.

Aby osiągnąć dokładnie ten sam poziom głośności.

To oznacza, że właściciel Pioneer HPM 150 może korzystać z bardzo wysokiej klasy wzmacniacza lampowego o stosunkowo niewielkiej mocy albo z niedużej końcówki pracującej w klasie A i nadal uzyskać poziomy głośności niedostępne dla wielu współczesnych kolumn.

Mówiąc najprościej.

Jeżeli dwa samochody jadą z tą samą prędkością, ale jeden zużywa dwa razy mniej paliwa, każdy uzna to za ogromną zaletę.

Dokładnie tak samo działa skuteczność kolumn.

Pioneer HPM 150 wykorzystują każdy wat dostarczony przez wzmacniacz znacznie efektywniej niż wiele współczesnych konstrukcji.

Dzięki temu właściciel może przeznaczyć więcej pieniędzy na jakość wzmacniacza, a nie na jego moc.

I właśnie dlatego Pioneer HPM 150 do dziś pozostają jednymi z najbardziej uniwersalnych, najbardziej ekonomicznych w napędzeniu i jednocześnie najbardziej spektakularnie brzmiących kolumn w historii klasycznego audio.

 

Pioneer HPM 150 należą dzisiaj do bardzo wąskiego grona kolumn, które jednocześnie posiadają ogromną wartość użytkową, historyczną oraz kolekcjonerską. To sytuacja stosunkowo rzadka. Wiele urządzeń audio jest dziś cenionych wyłącznie przez kolekcjonerów. Inne nadal dobrze grają, ale nie posiadają większego znaczenia historycznego. Pioneer HPM 150 łączą oba światy w sposób wyjątkowy.

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miałem okazję słuchać setek zestawów głośnikowych z różnych epok i różnych przedziałów cenowych. Od niewielkich monitorów studyjnych po ogromne konstrukcje referencyjne. Im większe doświadczenie zdobywa człowiek w świecie audio, tym bardziej zaczyna doceniać urządzenia, które nie próbują imponować pojedynczym efektem, ale oferują kompletną i dojrzałą prezentację muzyki.

Pioneer HPM 150 należą właśnie do tej grupy.

To kolumny stworzone w okresie, gdy największe firmy świata projektowały sprzęt bez kalkulatorów marketingowych, bez księgowych liczących każdy dodatkowy kilogram materiału i bez konieczności dostosowywania konstrukcji do oczekiwań masowego odbiorcy.

W efekcie powstał zestaw głośnikowy, który nawet po niemal pół wieku od zakończenia produkcji nadal potrafi zawstydzić wiele współczesnych konstrukcji kosztujących wielokrotnie więcej.

Nie jest przypadkiem, że Pioneer HPM 150 bardzo rzadko pojawiają się na rynku wtórnym.

Jeszcze rzadziej trafiają się egzemplarze kompletne, zachowane w dobrym stanie technicznym i wizualnym.

Większość właścicieli traktuje je jak sprzęt docelowy. Kupują je raz i pozostają z nimi przez wiele lat.

To właśnie dlatego liczba dostępnych egzemplarzy systematycznie maleje.

Warto również pamiętać, że mówimy o konstrukcji produkowanej przez stosunkowo krótki okres. Nie były to kolumny wytwarzane przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Produkcja trwała zaledwie kilka sezonów, a ogromna część egzemplarzy pozostała w Japonii, Stanach Zjednoczonych oraz Niemczech.

Na europejskim rynku wtórnym Pioneer HPM 150 pojawiają się sporadycznie.

Na rynku polskim są praktycznie niespotykane.

Dla kolekcjonera klasycznego audio ma to ogromne znaczenie.

W przeciwieństwie do wielu współczesnych urządzeń, których wartość po zakupie systematycznie spada, Pioneer HPM 150 od wielu lat wykazują dokładnie odwrotny trend.

Ich wartość rośnie.

Rośnie liczba osób poszukujących zadbanych egzemplarzy.

Rośnie zainteresowanie kolekcjonerów.

Rośnie świadomość historycznego znaczenia całej serii HPM.

Rośnie również liczba publikacji oraz opracowań poświęconych tym kolumnom.

To naturalna konsekwencja ich klasy.

Pioneer HPM 150 nie są bowiem zwykłym produktem z dawnych lat.

To jeden z najważniejszych zespołów głośnikowych, jakie kiedykolwiek opuściły japońskie laboratoria audio.

To konstrukcja będąca ukoronowaniem doświadczeń firmy Pioneer zdobywanych przez dziesięciolecia prac nad elektroakustyką.

To również jeden z najbardziej udanych przykładów współpracy japońskiej precyzji z doświadczeniem Barta Locanthiego, jednego z najwybitniejszych konstruktorów głośnikowych XX wieku.

Największe wrażenie robi jednak fakt, że Pioneer HPM 150 nie są wyłącznie zabytkiem techniki.

To nadal pełnoprawne kolumny High End.

Kolumny zdolne do współpracy z najlepszą współczesną elektroniką.

Kolumny zdolne do nagłośnienia bardzo dużych pomieszczeń.

Kolumny zdolne do odtworzenia praktycznie każdego gatunku muzycznego.

Kolumny zdolne do pokazania skali, dynamiki i naturalności dźwięku na poziomie, który nawet dziś pozostaje niezwykle trudny do osiągnięcia.

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat powstało oczywiście wiele znakomitych konstrukcji innych producentów.

Niektóre z nich osiągnęły równie wysoki poziom.

W wielu przypadkach ich obecne ceny rynkowe są jednak wielokrotnie wyższe.

Bardzo często mówimy o kwotach przekraczających wartość nowych samochodów.

Pioneer HPM 150 zajmują tutaj wyjątkową pozycję.

Łączą referencyjny poziom brzmienia, ogromną skuteczność, niezwykle wysoką jakość wykonania oraz stale rosnącą wartość kolekcjonerską.

To właśnie dlatego są tak cenione przez osoby, które patrzą na sprzęt audio nie tylko jako narzędzie do słuchania muzyki, ale również jako element historii techniki.

Kupując Pioneer HPM 150 nie nabywa się wyłącznie pary kolumn.

Nabywa się fragment jednej z najciekawszych epok światowego audio.

Nabywa się konstrukcję, która przez dziesięciolecia budowała swoją legendę.

Nabywa się urządzenie, które nadal zachwyca brzmieniem i jednocześnie pozostaje coraz rzadszym obiektem kolekcjonerskim.

W mojej ocenie Pioneer HPM 150 są jednym z najważniejszych osiągnięć japońskiej elektroakustyki, jednym z najlepszych klasycznych zestawów głośnikowych świata oraz jedną z tych konstrukcji, których znaczenie i wartość będą rosły jeszcze przez wiele kolejnych lat.

Każde ze zdjęć w tej ofercie przedstawia oferowane kolumny Pioneer HPM-150

Producent

Pioneer

Przewijanie do góry
[aws_search_form]